BKS Stal: cierpliwość popłaca
Poniżej treść artykułu podsumowującego dokonania bialskiej Stali w rundzie jesiennej. Tekst ukazał się na portalu sportowebeskidy.pl
"W gronie faworytów III ligi śląsko-opolskiej często wymieniano drużynę bialskiej Stali. I choć na finiszu rozgrywek jesienią w istocie BKS zameldował się w czołówce, to nie brakowało w minionych miesiącach momentów nerwowych.
W Częstochowie, Pawłowicach Śląskich i Łaziskach Górnych trzy wyjazdowe mecze na wstępie sezonu piłkarze BKS-u przegrali. Ba, nie zdobyli w nich nawet jednego gola. Nieco szczęśliwie w derbach udało się pokonać ekipę LKS-u Czaniec, tylko remis przyniosło starcie z GKS-em Jastrzębie. Przed szóstym spotkaniem sezonu 2014/2015 mówiło się coraz głośniej, że zbliżają się mecze o… posadę trenera Rafała Góraka! Na całe szczęście BKS pokonał Grunwald Ruda Śląska i… zainicjował znakomitą serię siedmiu kolejnych zwycięstw. To zespół, który stać na wiele, może nawet włączy się do walki o prymat w mocnej stawce III-ligowej – tak wszem i wobec komentowano wyczyny drużyny z Bielska-Białej.
Cierpliwość okazała się w tym przypadku złotym środkiem, bowiem bielszczanie do końca jesieni – choć nie w każdym meczu punktowali – pokazywali się z dobrej strony. Na finiszu zameldowali się jako drużyna z najlepszą defensywą w całej stawce, skuteczna w ofensywie i potrafiąca grać ładnie dla oka. Miejsce na podium po 21 meczach ligowych to znakomite osiągnięcie, które potwierdziło progres bialskiej Stali. Dwa „oczka” BKS traci do wicelidera z Bytomia, cztery do przewodzącej rozgrywkom opolskiej Odry. Przy tak stabilnej postawie zespół trenera Góraka w istocie stać wiosną na wiele.
Pozytywnie do minionych zmagań futbolowej jesieni odnosi się również szkoleniowiec BKS-u.
Ocena własnego zespołu
– Chyba najtrudniej jest dokonać oceny w odniesieniu do własnego zespołu. Natomiast na pewno nie mamy na co narzekać. Spodziewaliśmy się naprawdę ciężkiej rywalizacji ligowej i wiedzieliśmy, że o punkty łatwo nie będzie. Piłkarze stanęli jednak na wysokości zadania. Można stwierdzić, że kończymy jesień nawet z małym niedosytem. Nie brakowało zawodników, którzy żałowali, iż ta część rozgrywek dobiegła końca. Praca, którą latem wykonaliśmy zaprocentowała na przestrzeni całej piłkarskiej jesieni. Zagraliśmy aż 22 mecze i nie brakło nam tchu, ani sił aż do końca tegorocznych zmagań.
Beskidzkie drużyny na tle rywali
– Solidnym zespołem jest Rekord i to potwierdził. Sami się o tym przekonaliśmy, bo prowadziliśmy do przerwy w Cygańskim Lesie 1:0, by ostatecznie wyjechać bez punktów. Dobra postawa Rekordu nie jest więc zaskoczeniem. Zgodnie z oczekiwaniami wypadł też zespół z Czańca. Personalnie zaszły tam duże zmiany, a jednak trenerowi udało się drużynę odpowiednio poukładać i obecne miejsce w tabeli trzeba uznać raczej za bezpieczne. Wyniki rezerw Podbeskidzia w dużej mierze uzależnione były od składu. Jeśli „posiłków” z pierwszego zespołu było więcej, to też przekładało się to na rezultaty. Sami liczyliśmy w końcówce sezonu na „dwójkę” Podbeskidzia, która jednak nie zdołała urwać punktów bytomskiej Polonii. Młodzież jeszcze musi sporo pracować, by stanowić o sile tego zespołu.
20-zespołowa liga
– Jesteśmy na etapie reorganizacji rozgrywek, a to nie jest wyzwanie logistycznie proste. Ligę trzeba rozegrać w takiej ilości zespołów, jaka jest. Wiadomo, że przeszkadza nieco gra w środy, ale aż tak dużo tej jesieni środowych meczów nie było. W tym sezonie mamy więc 20 drużyn w III lidze, w kolejnym będzie ich już mniej. Mnie cieszy, że możemy dużo grać i w dodatku radzimy sobie z tym. Liga jest wyrównana i trudna. Praktycznie nie ma w niej żadnych łatwych meczów. Dla przykładu wygraliśmy 5:0 w Czarnowąsach, ale nie było to spotkanie tak bezproblemowe, jak na to wynik wskazuje. Mocny jest beniaminek z Jastrzębia, podobnie spadkowicze z wyższej ligi czy rezerwy ekstraklasowe. Jestem bardzo zadowolony, że w tej silnej stawce BKS odnalazł się tak skutecznie.
Ciekawostki
- 310 minut przyszło czekać ekipie bialskiej Stali na wyjazdowego gola w tym sezonie. Przełamanie nastąpiło w Zdzieszowicach.
- BKS miał w swoich szeregach jesienią dwóch znakomitych strzelców – Filipa Wiśniewskiego (13 goli) oraz Damiana Zdolskiego (10 goli).
- W defensywie żaden zespół III-ligowy nie był tak efektywny. Golkiper Krzysztof Kozik do siatki sięgał zaledwie 15 razy. Poniżej 20 bramek stracili jeszcze tylko futboliści bytomskiej Polonii.
- Z dziewięciu domowych spotkań BKS przegrał tylko prestiżowy pojedynek z Polonią Bytom.
- 6:0 u siebie i dwukrotnie 5:0 na wyjazdach – to najwyższe jesienią zwycięstwa drużyny trenera Góraka.
- Między 6. a 12. kolejką III ligi bielszczanie imponowali formą notując aż siedem wygranych meczów pod rząd.
BKS Stal Bielsko-Biała – 3. miejsce, 42 punkty (13 zwycięstw, 3 remisy, 5 porażek), bilans bramkowy 45:15"







